ĆWICZENIA FIZYCZNE

W rze­czywistości ćwiczenia fizyczne mogą nawet odprężyć pomóc nam lepiej znieść frustrację psychiczną.Jedynym wyjaśnieniem, jakie możemy tu zapropo­nować, jest wyjaśnienie podane w rozdziale „Co to jest stres?”, w którym próbowałem zobrazować, w jaki sposób ta sama reakcja może spowodować różne obrażenia. Ponieważ stres według sformułowanej de­finicji jest konsekwencją jakiegokolwiek żądania pod adresem organizmu, trudno zrozumieć na pierwszy rzut oka, dlaczego jeden stresor miałby działać cał­kiem inaczej niż inny. Jak zobaczyliśmy jednak, dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że nieswoiste skutki działania stresora występują zawsze w połą­czeniu z jego skutkami swoistymi, a ponadto pewną rolę odgrywają także odziedziczone lub nabyte pre­dyspozycje, które mogą bardzo poważnie zmodyfi­kować sposób przejawiania się stresu.

MODA WSZYSTKICH CZASÓW

Prawdą jest, że moda wszystkich czasów, interesuje się’ powierzchnią zjawisk, że się na nich zatrzymu­je. Na pewien czas je utrwala.. Nazwijmy to rozumienie’ mody modą „żurnalową”. Prawda, że moda jest przekazywana za pomocą fak- tów uchwytnych zewnętrznie, /na­tomiast jej znaczenie i wartość jako pewnej kategorii .porządkującej doświadczenie polega na tym, że przekazuje, ujawnia bądź ma prze­kazywać czy ujawniać (abstrahujemy w tym momencie od stopnia realizacji tej zasady) rzeczywistość wewnętrzną.

KARIERA I MODA

Dlaczego zatem w mniemaniu powszechnym moda dotyczy przede wszystkim zjawisk zewnętrznych poddających się łatwej i bezpośredniej percepcji wizualnej? Czy jest to potoczne uproszczenie, czy wyraz głębszych, jakkolwiek rzadko opisywanych tendencji de­terminujących takie właśnie rozumienie mody?  Aby odpowiedzieć ma to pytanie, . musimy’ odejść nieco od głównego tematu rozważań w stronę spraw ogólniejszych, a mianowicie przyczyn współczesne! kariery mody

Sztuczne rzęsy

Sztuczne rzęsy korzystnie korygują oczy zbyt wypukłe. Natomiast przy bliskim rozstawieniu oczu dobre efekty daje przyklejenie kilku sztucznych rzęs pomiędzy własne rzęsy w pobliżu zewnętrznych kącików oczu. W tym celu ¿e wstązeczki rzęs wycina się małe odcinki zawierające 3 lub 4 rzęsy, chwyta szczypczykami w połowie długości rzęs, zanurza wstążeczkę w kleju przy<lada do brzegu powieki tuz przy kąciku zewnętrznym. Po paru chwilach klej zasycha i rzęsy trzymają się dość mocno. Tak.’e luki brwi można poprawić, zarysować inaczej, zwęzić, rozszerzyć, wydłużyć – stosownie do mody lub do urody. Jeśli brwi są z natury nie- reguldrne, można za pomocą szczypczyków epilacyjnych poprawić ich zarys Ale lepiej robić to (podobnie jak farbowanie henną) nie w dniu okazji, lecz na 1-2 dni wcześniej, gdyz u wielu młodych kobiet bezpośrednio po tych zabiegach łuk brwiowy ulega zapalnemu zaróżowieniu, co wygląda nieładnie. Po upływie 24—48 godz. stan zapalny wygasa, a brew prezentuje się dobrze’) i ładnie. To samo dotyczy farbowania henną rzęs.

Usta o zbyt wąskiej górnej wardze

Często spotyka się usta o zbyt wąskiej górnej wardze, tę wadę można usunąć bądź przez rozszerzenie konturu górnej wargi poza obrys naturalny, bądź drogą malowania górnej wargi szminką odrobinę ciemniejszą. Można też – w razie konieczności wyrównania znaczniejszej dysproporcji za stosować obie metody łącznie Według tych samych zasad koryguje się asymetrię warg, opadające kąciki ust, a także wszelkie inne odchylenia od prawidłowego kształtu ust. Jeśli wargi są pobruzdzone, co zdarza się nawet w młodym wieku, to przed pociągnięciem szminką barwną należy je pokryć specjalną kredką bezbarwną („zaszpachlować”). Ale dziewczęta o takich wargach powinny raczej malować usta możliwie rzadko.

Młoda kobieta a makijaż

Młoda kobieta powinna stosować makijaż nie tylko z największym umiarem raczej za mało niz za dużo i za rzadko niż za często, ale również dopasowywać makijaż do własnej urody, do panującej mody i do okoliczności. Inny jest bowiem makijaż na niedzielną popołudniową przechadzkę, inny do teatru, jeszcze inny – na bal w karnawale; młoda pracownica biurowa albo młoda studentka nie powinna robić z siebie w pracy lub na uczelni aktorki ani tym mniej kociaka (zeby nie rzec kokoty), ale ta sama młoda kobieta nie musi na bal malować się tak samo skromnie jak do pracy, bo istnieje obawa, ze dzisiaj już kopciuszka nikt nie dostrzeże. A więc w dziedzinie makijażu potwierdza się ogólna zasada; trzeba wiedzieć, gdzie co można i co wypada.

Praca w znaczeniu zarobkowym

Głównym zajęciem młodych ludzi płci obojga w Polsce nie jest jednak praca w znaczeniu zarobkowym lub produkcyjnym, lecz uczenie się, praca nad książkami i zeszytami. Dlatego mówiąc o wadach postawy podczas pracy nie można pominąć typowych, przewaznie wadliwych pozycji, które przybierają uczniowie i uczennice w czasie nauki. Głównym ich grzechem jest garbienie się, czyli nadmierne zginanie pleców zamiast opuszczenia głowy, albo – jeszcze lepiej podniesienia książki na odpowiednią wysokość Nie da się zaprzeczyć, ze meble szkolne ławki, stoliki, pulpity – nie zawsze są skonstruowane odpowiednio i, co częściej się zdarza, nie są dostosowane do wzrostu ucznia lub uczennicy.

Badanie piersi

Następnie kontynuować obserwację z rękami w poziomie, potem z opuszczonymi ramionami. Ująć po kolei każdą brodawkę w 2 palce i sprawdzić, czy nie jest zlepiona wydzieliną, lub czy przy uciśnięciu nie wydobywa się wydzielina. Następnie w pozycji leżącej zbadać dotykiem lewą pierś – prawą ręką i prawą pierś – lewą ręką. Zbadać ruchomość brodawek (porównując obie piersi), sprawdzić obmacywaniem, czy nie ma jakiegoś zgrubienia w sutku, znów porównując z drugim sutkiem, wreszcie wymacując doły pachowe. Jeśli nic podejrzanego nie znaleziono, to następne badanie – za 4 tygodnie. Jeśli cokolwiek wyda się podejrzane, należy pójść do lekarza i przekazać mu swoje obserwacje. W ogromnej większości przypadków okaże się, że to nic wielkiego, ale nawet jeśli raz na kilkaset podejrzeń uda się wykryć wczesne stadium raka i wyleczyć łje stosunkowo szybko, to i tak warto przeprowadzać co miesiąc samobadanie. Gra jest warta przysłowiowej świeczki.

Żylaki

Cóz to są żylaki i jak powstają? Jak wiadomo żyły – to naczynia krwionośne, którymi krew ubozsza w tlen i zawierająca produkty odpadowe wymyte z tkanek, powraca do serca. W obrębie kończyn dolnych krew żylna musi się poruszać wbrew prawu ciążenia: od dołu ku górze Jest to możliwe dzięki kilku mechanizmom: parciu krwi napływającej z tętnic, ruchom mięśni kończyn dolnych i ssącemu działaniu klatki piersiowej. Ale ten ruch ku górze byłby mimo wszystko bardzo utrudniony, gdyby nie obecność w żyłach zastawek, kieszonkowatych klapek, które jak wentyle przepuszczają krew w kierunku serca, zatrzymują zaś krew cofającą się pod wpływem siły ciążenia. Wszystko to działa bezbłędnie, gdy żyły z ich zastawkami są wydolne, mięśnie pracują, tętnice tłoczą, a na drodze krwi żylnej ku sercu nie ma większych przeszkód.

Manicure

Ostatnim elementem pielęgnowania rąk jest manicure. Tym słower (z francuskiego: manicure lub manucure = dosłownie: pielęgnowanie rąk będzie – zgodnie z tradycją – oznaczane pielęgnowanie i upiększani paznokci rąk i ich najbliższej okolicy. Młodzież w wieku 13-17 lat, a szczególnie młodzież męska, ba rdz często zaniedbuje higienę paznokci. Zbyt rzadkie obcinanie paznokt oraz brud za paznokciami nie są niestety zjawiskiem rzadkim. Do teg jeszcze wśród młodych ludzi (a prawdę mówiąc nie tylko u młodych obserwuje się dość często szpetny zwyczaj obgryzania paznokci Młodzie starsza, zwłaszcza dziewczęta i młode kobiety, trochę staranniej utrzymuj swoje paznokcie, jakkolwiek często względy upiększania przeważają nai dbałością o higienę: czasem młode kobiety lakierują paznokcie, ale ni czyszczą ich starannie. Jest to wyjątkowo nieprzyjemna przywara, gdy polakierowane paznokcie jeszcze bardziej przyciągają wzrok, który łatwi wykrywa brud „po drugiej stronie” lakieru.

ŻADEN INTELIGENTNY CZŁOWIEK

Oczywiście żaden inteligentny człowiek nie powinien się przejmować pochlebstwem bądź krytyką tego ro­dzaju, nie możemy jednak naszej obojętności rozcią­gać również na uczciwe i dobrze uzasadnione wyra­zy podziwu i potępienia, które pomagają nam znaleźć lepszy i ogólnie biorąc szerzej akceptowany sposób postępowania. Tylko leniwy typ „roślinny” nie trosz­czy się o to, jakie wrażenie wywiera i jakie uczucia wywołuje u innych. Obnosząc się ze swoją obojętno­ścią, nie tylko przyznaje, że jest bezwartościowy dla społeczeństwa — pasożyt na tych, którzy chcą uczy­nić życie przyjemnym — ale pokazuje również, że jest niewrażliwy do tego stopnia, iż uważa swoją postawę za coś, z czego można być dumnym. Muszę tutaj znowu wrócić do jednego z moich pod­stawowych tematów, do problemu niesłusznej kry­tyki postępowania dyktowanego przez niezniszczalne prawa przyrody, z których na początku wymienić trzeba wszelkie formy egotyzmu.

POCHWAŁA I KRYTYKA

Stwierdzenia te są tak jawnie nieprawdziwe, że nie można się powstrzy­mać przed zapytaniem, w jaki sposób mogły się stać tak pospolite. Mogło to się wziąć stąd, że wielu ludzi tak często szafuje pochwałami i krytykami, które są świadomie lub nieświadomie bezpodstawne, iż wszel­kie w ogóle pochwalne i pomniejszające uwagi stały się podejrzane. Czujemy, i często słusznie, że po­chlebstwa używa się albo po to, aby być po prostu miłym, albo po to, by za pomocą fałszywych pozo­rów wywołać życzliwość w celu uzyskania jakiejś korzyści Krytycyzm zaś może być albo odbiciem nie kontrolowanej złośliwości, albo też dawać ujście naszemu poczuciu winy, być dla nas usprawiedliwie­niem, że nie utrzymujemy się na pewnym poziomie, którego wartość podajemy zatem w wątpliwość.

KODEKS POSTĘPOWANIA

Rozważając sprawę kodeksu postępowania, dodaj­my jeszcze tylko kilka słów na temat skromności jej braku. Prawdziwie wielcy ludzie są dumni ze swojej pracy i gdy o niej mówią, nigdy nie będą odwracać uwagi od tematu ani mówić niejasno o jej wartości przez fałszywie skromne zapewnienia, że przekonani są, iż jest błaha. Nie chełpią się nią jed­nak i z różnych powodów mogą nie kwapić się szcze­gólnie do dyskutowania o znaczeniu swoich dokonań.Nawiasem mówiąc, Winston Churchill powiedział kiedyś o jednym ze swoich ministrów, znanym z de- monstraeyjnej skromności: „No tak, ale dla niego to jest łatwe — ma tak wiele powodów, aby być skrom­nym…”Tak jak łakniemy aprobaty — lękamy się potępie­nia. Często spotykane twierdzenie: „Nie dbam o to, co ludzie o mnie mówią”, jest równie fałszywe jak: „Nie jestem czuły na pochwały.”

W ŻYCIU ZWYKŁEGO CZŁOWIEKA

Niestety, w życiu zwykłego człowieka nie­wiele jest momentów rzeczywiście godnych zapa­miętania, które mogą się dla niego stać źródłem satysfakcji i dumy przez całe życie — osiągnięć, któ­re jego duchowi „bliźni” podziwialiby i aprobowali, jako służące szlachetnemu celowi. Prawdę mówiąc’ to pragnienie zwykłych ludzi zdobycia aprobaty swoich współziomków może przybrać całkiem gro­teskową postać.Drobny szewc paryski, który stracił nogę w Rosji w służbie Napoleona tylko po to, by przeżyć klęskę francuskiej armii, pozostał jednak na zawsze wdzięcz­ny swemu cesarzowi za to, że ów pozwolił mu za­kosztować nektaru wielkości. Bez swojego genialnego wodza, spędziłby całe życie w bezczynnej monoto­nii — jako „mały łatacz obuwia na rogu Hue de Saints Peres” — albowiem sam nie posiadał żadnych zdolności, by robić cokolwiek innego niż zarabianie na chleb reperacją starych butów.

MŁODZI LUDZIE

Młodzi ludzie mogą sobie oszczędzi^ niepotrzeb­nych frustracji w czasie robienia karier, jeśli pomy­ślą o łych sprawach bez fałszywego wstydu. To praw­da, że może być tylko jeden kapitan na statku, jeden prezes spółki, jeden przewodniczący w departamen­cie, ale inni członkowie załogi czy spółki mogą być równie dobrzy lub nawet lepsi. Poza tym każdy, kto musi koniecznie być „najdoskonalszy na ziemi”, może przeciez w intymności swojej duszy myśleć, że jest akim rzeczywiście — nawet jeśli inni tego w nim me dostrzegają. Postawa taka przynosi mu wiele do­brego i nikomu nie szkodzi, dopóki nie robi z tego problemu.Oczywiście żaden inteligentny człowiek nie mierzy swego sukcesu liczbą ludzi, którzy go aprobują, czy siłą ich oklasków. Wśród moich kolegów, na przy­kład, pewien jestem, że żaden nie cieszyłby się z oka­zywanego sobie uznania za odkrycie omyłkowo so­bie przypisane i że niewielu z nich zamieniłoby się na miejsca z najpopularniejszymi figurami życia pu­blicznego.

WIĘKSZOŚĆ UCZONYCH

Większość uczonych, przypartych do muru pytaniem o dodatkowe pobudki do pracy, prędzej powie, że pracuje dla pieniędzy, niż przyzna się do tęsknoty za powszechnym poklaskiem. W koń­cu „trzeba z czegoś żyć”, ale: „nigdy nie powinno się być czułym na pochlebstwa”. Być może „pochleb­stwo” nie jest tu właściwym słowem. Przyznam jed­nak otwarcie, że jestem dumny jak paw, gdy tylko zdarzy mi się spotkać z wyrazem uznania i aprobaty dla swoich dokonań. I dlaczego miałbym nie być? Cokolwiek zrobiłem — jakkolwiek skromne może się to wydać w porównaniu z olbrzymimi postępami po­czynionymi dotąd i z tymi, które będą dokonane przez wielu innych naukowców — nie mogę nie czuć się z tego powodu szczęśliwy, tak jak jestem z kolei nieszczęśliwy, iż tak wiele z moich projektów się nie ziściło. Jestem pewien, że ta bezwstydna postawa oszczędziła mi sporo psychicznych udręk, które moi koledzy, traktujący bardziej formalnie sprawy etycz­ne, musieli cierpieć w trakcie intymnej intrcispekcji.